Europa, niedaleka przyszłość.
Obozowisko bezdomnych wśród toksycznych lasów Petrochemu, gdzieś na obrzeżach jednej z wielkich metropolii. Miejsce, gdzie spotykają się wyrzuceni poza margines społeczeństwa: nomadzi, drobni gangsterzy, ćpuny i cwaniaczki, solosi i fixerzy, którzy musieli uciekać z miasta po spartolonym zleceniu, byli korposi wykopani na bruk w kolejnej fali firmowych czystek, zwykli ludzie, którzy próbują zarobić dość eurobaksów, żeby mieć za co zjeść i wypić.
Wszyscy walczą, żeby przetrwać kolejną noc w miejscu, gdzie jedynym prawem jest przemoc i twarda waluta.